Private

I oto nadjechał

1 min min read - April 17, 2005

I oto nadjechał. Powoli jego sylwetka wynurzyła się z cienia bramy. Proste plecy, czarna linia fraku i spojrzenie spod toczka tak pewne. Nawet ogier był wyjątkowo spokojny. Jakby był częścią jeźdźca. A ona? Stała bez ruchu. A może jej tam nie było? Jakie imie masz? Gdzie jesteś? Kim jesteś?Brak odpowiedzi. Wcale jej tam nie było. Ani nie było rumaka, fraku. Był on. Mógł sięgnąć. Mógł ruszyć i brać wszystko w okół. Co go mogło powstrzymać? Brał co chciał. Ale jej nie brał. Dlaczego? Bo nie było jej. Jak mógł brać czegoś, kogoś, kogo nie ma. Nie istnieje, a może po prostu nie dane jest mu wiedzieć kim / czym / jakim bytem jest owa Ona. Uśmiechnął się sam do siebie. Przetarł oczy. Powoli podniósł głowę. Nie… jeszcze chwilę pośpi.

Next article

Private

cruel a, 1 okrutny 2 srogi 3 bezlitosny Czasem ponoszą nerwy. Ale nie uważam, aby mnie poniosły. Czasem bywam bezlitosny, ostry, chamski i stanowczy. Uważam, że dzisiaj nie byłem. Czasem depczę po innych i pastwię się - dziś tego nie robiłem. Ja dzisiaj tylko postawiłem na swoim, bo miałem rację. W wielu sprawach. Ale tak jakoś milej i pewniej. Bo skoro uważam, że rację mam i co najważniejsze potrafię to umotywować, to gdzie tu miejsce na zejście z tonu. Ton używany z rozsądkiem jest potrzebny. A miękkość wymaga twardego siedzenia… ja już nie nadstawiam, więc kopniaków nie oczekuję. A wszystko znów się rozchodzi o szacunek. Szanujesz siebie, szanujesz innych, wymagasz szacunku i szacunek otrzymujesz. Nie ma miejsca na brak szacunku w życiu prywatnym, szkole, pracy, czy na szarym przystanku. Brak szacunku oznacza anihilację. Krótka piłka, rachunek zysków i strat i tyle. Nie po to zdobyłem tego Technika Ekonomistę by nie umieć liczyć, na siebie zwłaszcza. Przyjaciele to też sprawa szacunku. Szanuję ich, dlatego nie wymagam by byli idealni. Są ludźmi. Oni też nie powinni oczekiwać zbyt wiele i raczej tego nie robią. Oczekiwania stawiam sobie. A raczej swojej ambicji i wzjamnie. Fajna ta ambicja… podoba mi się… może zabrać ją gdzieś wieczorem?

read more…

1 min min read - April 20, 2005

Previous article

Private

Jeśli ktoś powie Tobie, że studia zaoczne są łatwe - nie wierz. Nie dość, że musisz ciężko pracować na czesne, uczyć się samemu bo wykłady i ćwiczenia pozostawiają dużo do życzenia, masz co któryś weekend zmarnowany to jeszcze padasz na pysk… bo nie masz kiedy wypocząć. Co masz z tego? To, że nie boisz się o brak doświadczenia zawodowego i nie płaczesz, że nie masz na piwo… ale czy warto? Sam nie wiem i wiem tyle, że jakby co jest za późno, a ja wolę to, że stałem się od razu Yuppie, a nie byłem zwykłym Żakiem. Nie lubię być zależny, dobrze wiecie o tym… No i jestem niby niezależny, spełniam swoje fanaberie etc.. Ale nie powiem. Lubię się rozwijać, ale nauki stricte mam dość. Koniec przemyślenia Co poza tym. Mam już czapsy i kantar. Jestem powalony, dlaczego. Nie pytajcie, jestem :D No i jeszcze to, że planuję odwalić stronkę w pełnym 3d, tak że będziecie mogli poruszać się po pokoju. Ale trochę jeszcze to pomęczę… no i tyle. Idę spać bo padam i źle się c

read more…

1 min min read - April 16, 2005